Przejdź do treści
Operator logistyczny e-commerce

Stała ekipa zamiast codziennej zbiórki

Klient postawił jeden warunek: ludzie, którzy znają proces i których nie trzeba uczyć od nowa co tydzień.

Mazowsze · współpraca ciągła od jesieni 2025

Sytuacja

Ten klient wiedział dokładnie, czego nie chce. Nie ludzi z dnia na dzień, którzy przychodzą na dwie zmiany i znikają. Potrzebował zespołu z kwalifikacjami, który wraca — i którego kierownik magazynu nie musi uczyć od zera w każdy poniedziałek.

Jak to przebiegło

  1. Czwórka na poniedziałek, ustawiona w niedzielę

    Zgłoszenie przyszło przed weekendem. W niedzielę wieczorem klient miał na mailu komplet: dwie osoby na miejscu od rana w poniedziałek, dwie kolejne gotowe do wejścia — z imionami, zastrzeżeniami co do wymiaru zmiany i pytaniem o weryfikację uprawnień UDT jednej z nich.

  2. Wizyta na magazynie przed decyzją

    Kandydat ogląda halę, tempo i warunki, zanim powie „tak”. Kosztuje to jeden dzień na wejściu i oszczędza rezygnacje po pierwszej zmianie — przy 11-godzinnym trybie to nie jest teoretyczne ryzyko.

  3. Kiedy ktoś odpada, leczymy przyczynę

    Najczęstszy powód rezygnacji na tym obiekcie to dojazd. Dlatego osoby z drugiego końca aglomeracji wymienialiśmy na ludzi z okolicy magazynu — nie szukaliśmy „kogokolwiek na jutro”, tylko kogoś, kto tu zostanie.

  4. Zespół rośnie z poleceń

    Kolejne osoby przychodzą z rekomendacji tych, które już tu pracują. Najtańsze i najtrwalsze źródło, jakie mamy — i najlepszy wskaźnik tego, czy ludziom jest u klienta dobrze.

Co z tego wyszło

  • Stała ekipa rzędu 15 osób przy długich zmianach, zamiast składu zmienianego codziennie.
  • Gdy ktoś odpada, wiesz o tym tego samego dnia — nie rano na hali, licząc głowy.
  • Ten klient udzielił nam referencji telefonicznej innej firmie, która sprawdzała nas przed decyzją. Bez naszego udziału w rozmowie.

Liczby i przebiegi powyżej pochodzą z naszej korespondencji z klientami i zapisów projektów. Nazw firm nie podajemy — obowiązują nas klauzule poufności, a pełne historie z nazwą publikujemy dopiero za pisemną zgodą klienta. Chcesz zweryfikować którykolwiek z tych przebiegów? Poprosimy klienta o rozmowę referencyjną z Tobą.