Od jednego magazynu do pięciu lokalizacji
Zakres rósł obiekt po obiekcie — za każdym razem po wyniku poprzedniego, nigdy po prezentacji.
Dolny Śląsk i okolice · od lata 2025, współpraca ciągła
Sytuacja
Zaczęło się od jednego magazynu i jednego zapotrzebowania. Klient nie deklarował wolumenu i nie obiecywał ciągu dalszego — sprawdzał nas na małym zakresie, na własnym obiekcie i własnych danych. To uczciwy układ i najczęstszy sposób, w jaki zaczynamy.
Jak to przebiegło
45 minut od zgłoszenia do rozmowy na obiekcie
Kandydatka była na magazynie 45 minut po tym, jak klient zgłosił zapotrzebowanie. Decyzja zapadła tego samego dnia: start nazajutrz, szkolenie BHP o 8:00.
Oglądanie obiektu weszło do standardu
Od tamtej pory nikogo nie kierujemy w ciemno. Przy każdym kolejnym zamówieniu ustalamy z klientem termin pokazania magazynu, zanim ktokolwiek podpisze cokolwiek — to część planowania startu, nie kurtuazja.
Kolejne obiekty
Klient zaczął zgłaszać zapotrzebowania z następnych lokalizacji, także w innych miastach. Każdą uruchamialiśmy osobno, z własną rekrutacją pod lokalny rynek pracy — nie przez przerzucanie ludzi z magazynu, który już działał.
Rytm, który się utrzymał
Pięć obsługiwanych lokalizacji i zamówienia domykane również z dnia na dzień, gdy w którejś z nich pojawia się nagły brak.
Co z tego wyszło
- Pięć lokalizacji tej sieci, każda uruchamiana jako osobny projekt.
- Kolejny obiekt bierzemy dopiero wtedy, gdy poprzedni ma stabilną obsadę — to warunek, który stawiamy sobie sami.
- Rekrutacja pod lokalny rynek pracy, nie przerzucanie tych samych ludzi między magazynami.
Liczby i przebiegi powyżej pochodzą z naszej korespondencji z klientami i zapisów projektów. Nazw firm nie podajemy — obowiązują nas klauzule poufności, a pełne historie z nazwą publikujemy dopiero za pisemną zgodą klienta. Chcesz zweryfikować którykolwiek z tych przebiegów? Poprosimy klienta o rozmowę referencyjną z Tobą.