19 osób na hali w siedemnaście godzin
Pilny projekt zgłoszony pod koniec dnia. Rano na hali stały dwa zespoły — do rozładunku i do konfekcji.
Wrocław · współpraca cykliczna od jesieni 2025
Sytuacja
Ten klient nie utrzymuje stałej obsady i nie chce za nią płacić przez cały rok. Pracuje falami: przyjeżdża kontener, trzeba przygotować wysyłkę, wypada inwentaryzacja. Zapotrzebowanie potrafi zgłosić na jutro — i wtedy potrzebuje jednej odpowiedzi: będzie albo nie będzie. Bo od niej zależy, czy magazyn rusza rano, czy stoi.
Jak to przebiegło
Zgłoszenie pod koniec dnia
Krótki, pilny projekt: 19 osób na następny poranek. Nie jeden profil, tylko dwa — i to była trudniejsza część zadania niż sama liczba.
Dwa zespoły, dwa różne zawody
Mężczyźni na rozładunek kontenerów: praca siłowa, w tempie narzuconym przez awizację. Kobiety — większość zespołu — na usługi dodane: etykietowanie, kompletowanie zestawów, przepakowanie i kontrola towaru przed wysyłką. To ta część, w której produkt zyskuje wartość, zanim trafi do klienta końcowego. Rekrutowaliśmy pod oba profile równolegle, bo „pracownik magazynu” to nie jedno stanowisko.
Siedemnaście godzin
Tyle minęło od zgłoszenia do momentu, w którym komplet stał na hali. W tym czasie: dobór ludzi pod dwa zakresy, potwierdzenie każdej osoby z osobna, dojazdy, formalności i lista przekazana klientowi przed startem.
I tak przy każdej fali
Rozładunek kontenerów: zgłoszenie o 10:44, obsada potwierdzona o 14:09, praca od rana następnego dnia. Sobotnia inwentaryzacja: 10 osób na jeden dzień, potwierdzenie 48 minut po mailu. Tydzień konfekcji: zgłoszenie o 10:02, o 12:15 zlecenie było uruchomione.
Co z tego wyszło
- Płacisz za godziny, które faktycznie przepracowano — nie za deklarowaną obsadę.
- Ewidencję sprawdzamy po swojej stronie. Rozbieżność z listą obecności zgłaszamy sami, zanim trafi na fakturę.
- Między falami nie płacisz nic. Wracasz, kiedy masz projekt — nie dlatego, że podpisałeś wolumen.
Uczciwie o kontekście: To zapis konkretnych realizacji u jednego klienta: prace bez wymaganych uprawnień, obiekt z dobrym dojazdem komunikacją miejską, w kolejnych falach częściowo ludzie, którzy znali już to miejsce. Nie sprzedajemy tego jako gwarantowanego czasu reakcji — przy stanowiskach z uprawnieniami, na przykład UDT, mówimy o dniach i mówimy to na pierwszej rozmowie.
Liczby i przebiegi powyżej pochodzą z naszej korespondencji z klientami i zapisów projektów. Nazw firm nie podajemy — obowiązują nas klauzule poufności, a pełne historie z nazwą publikujemy dopiero za pisemną zgodą klienta. Chcesz zweryfikować którykolwiek z tych przebiegów? Poprosimy klienta o rozmowę referencyjną z Tobą.